twenty one pilots - Chlorine


Podjęliśmy z Arkiem decyzję o tym aby razem zamieszkać. Co prawda ta decyzja była lekko wymuszona, ale i tak cieszę się na myśl o tym, że będziemy razem mieszkać. Lubię mieć Arka blisko siebie. Właściwie mieszkamy razem już od jakiegoś czasu, ale teraz będzie to tak "oficjalnie". Arek wypowiedział umowę w mieszkaniu, które wcześniej wynajmował, a ja muszę jeszcze przenegocjować z właścicielką mojego mieszkania ile będzie wynosiło ewentualne podniesienie czynszu. Poza tym jest dobrze. Moje uczucia są stabilne i na tę chwilę mogę przyznać sama przed sobą, że jest to facet, z którym chce być. A to dużo, chyba jeszcze w żadnym z moich dotychczasowych związków nie byłam tak daleko. 

Czasem mam różne wątpliwości, mniejsze lub większe żale (jak ten w poście poniżej), chociaż już prawie pogodziłam się z okropnym spóźnialstwem, które zwykło towarzyszyć Arkowi. 

Staram się być dobrą dziewczyną, postępować słusznie. Jakiś czas temu Arek przyznał, że jest zazdrosny o to, że czasem rozmawiam z Patrykiem, a ja (nie bez wcześniejszego oporu), postanowiłam stopniowo zakończyć tamtą relację. Chociaż myślałam, że będzie trudniej, okazało się to nie tak żmudnym procesem jak przewidywałam. Patryk ma chyba nową dziewczynę. Ja nie piszę do niego, on nie napisał do mnie, ale i tak zawsze wyświetla się jako pierwsza propozycja w kontaktach na mesie. Ostatnio próbowałam to zmienić i oznaczyłam go jako spam, ale nic to nie dało, poza tym, że on już nie powinien widzieć mojej aktywności, a jeśli do mnie napisze to ja to zignoruje, bo nie będę widzieć jego wiadomości. Chciałam już nie pisać o Patryku, ale zdaje się, że jeszcze nie potrafię. Znaczy potrafię, mogłabym nie pisać nic. Chodzi o to, że jeszcze czasem myślę o Patryku, o tym co by było jakbym podjęła takie decyzje, a nie inne. Staram się nie podsycać tych emocji, nie wchodzę na jego strony w internecie, nie śledzę jego profilu w mediach społecznościowych. Wiem, że kiedyś przestanę o nim myśleć, ale to jeszcze nie jest ta chwila. I chcę aby świat o tym wiedział. A Ty Arku jeśli to czytasz (chociaż myślę, że po tym jak zmieniłam adres już nie powinieneś), nie myśl, że moja tęsknota do Patryka w jakikolwiek sposób odejmuje moim uczuciom do Ciebie. Patryk był ogromną namiętnością w moim życiu i mimo, że spędziliśmy razem tak mało czasu zdążył wyrwać dla siebie kawałek mojego serducha. Ale on nigdy nie miał nawet ułamka tego co daje Tobie. Więc proszę nie miej żalu, że poświęcam mu jeszcze trochę czasu. 

4 komentarze:

aayu pisze...

jak na kogoś kto nie miał na ciebie wpływu, Czarnopiórek z pewności wywarł na tobie silne wrażenie /a

Black Coffee pisze...

Zdaje się, że aż za bardzo

aayu pisze...

dlaczego więc? wydajesz się być osobą, która totalnie radzi sobie z rezygnacją z ludzi, a chłopak, z którym widziałaś się kilka razy, wpływa na ciebie od dłuższego czasu

Black Coffee pisze...

Dlaczego o nim myślę? Czy dlaczego wywarł na mnie aż takie wrażenie?
Na pierwsze pytanie sama chciałabym znać odpowiedź. Na drugie w sumie też, chociaż tu łatwiej mi coś powiedzieć. Mogę wymieniać kilka zalet, charyzmę, ale to wszystko w sumie skraca się do tego, że chłopak najzwyczajniej w świecie mi się podoba. Poza tym tworzy atmosferę... totalnej otwartości, która idealnie wpisuję się w spektrum tego jak chce poznawać i doświadczać ludzi.
Zaznaczę też, że zdecydowanie nie jestem osobą, która radzi sobie z rezygnacją z ludzi. Po prostu uważam, że czasem tak trzeba i jest to jedyne słuszne rozwiązanie. Kiedyś już kogoś bardzo skrzywdziłam tym, że nie potrafiłam odejść i obiecałam sobie, że nie powtórzę tego błędu nigdy więcej.